Kasia i Maciek

Sesja ślubna nad morzem

Sesja ślubna o wschodzie słońca

Razem z Kasią i Maćkiem wyruszyliśmy w środku nocy z Olsztyna nad morze. Plan zakładał zapolowanie na wschód słońca ale prognoza pogody raczej nie była optymistyczna. To nieważne, bo przecież nad morzem nawet jak nie ma pogody to jest pięknie. Zdarzają się jednak tacy ludzie, którzy po prostu mają szczęście. I mi przydarzyło się dwoje takich! Przepiękne kolory, wzburzona woda, niebo zasnute chmurami i intymna atmosfera. Oprócz nas nie było nawet mew! W taki oto sposób popełniliśmy pierwszą część naszego pleneru ślubnego.

Sesja ślubna w stoczni

Na drugą część sesji pojechaliśmy do gdańskiej stoczni. Miejskie, industrialne i nieco „brudne” otoczenie tworzy niepowtarzalny klimat. Słońce było już wysoko nad nami, wiatr wyczyścił niebo i mogliśmy wykorzystać ostre światło w kreatywny sposób. A Maciek miał dużo frajdy prowadząc… skuter!