Na ślub Eweliny i Marcina czekałem bardzo mocno. Wiedziałem, że to będzie niesamowite wydarzenie. I było! Piękny ślub przy akompaniamencie smyczków, zjawiskowa suknia Eweliny i klasyczny garnitur Marcina. Marzenie fotografa. Do tego zabytkowy samochód z Krzysztofem Hołowczycem za kierownicą? Nie ma problemu! Wisienką na torcie był cudowny pierwszy taniec a potem zabawa do białego rana! A sesja ślubna? To trzeba zobaczyć!

 

 

 

Comments

  1. Łukasz 10 grudnia 2017 in 21:39

    Bardzo fajny reportaż. Boskie światło i ciepłe kolorki na sesji. Gratuluję!

Dodaj komentarz